Niezawodność, bezpieczeństwo i utrzymanie
Nic nie zostaje bez opieki, nic nie wygasa niezauważone.
Systemy nie utrzymują się w porządku same z siebie. Certyfikaty wygasają, zależności się starzeją, producenci kończą wsparcie, ludzie odchodzą z hasłami, a kopia zapasowa, z której nikt nigdy nie odtwarzał, okazuje się pusta. Ta strona opisuje, co robimy, żeby platformy, aplikacje, sieci i środowiska Microsoft 365 - zbudowane przez nas albo przejęte po kimś - działały, były chronione i aktualne. Na życzenie prowadzimy je w ramach SLA, z gwarantowanym czasem reakcji. Większości środowisk, które przejmujemy, nikt nie popsuł celowo: ustawiono je raz i zostawiono w spokoju.
- Prowadzimy na SLA to, co zbudowaliśmy, i to, co przejęliśmy: środowiska Microsoft 365, serwery i platformy chmurowe, sieci oraz aplikacje, które na nich działają. Poziomy krytyczności i czasy reakcji są wpisane do umowy, a każdy objęty nią system podlega naszemu monitoringowi. O awarii zwykle wiemy, zanim zdążysz do nas zadzwonić.
- Umową SLA obejmujemy system, a nie stanowisko pracy: aplikację, pipeline, serwer, tenant (czyli całe środowisko Microsoft 365) albo lokalizację. Jeśli masz ich kilka, prowadzimy je razem, z jednym spisem i jednym dyżurem. Każdy ma własny poziom krytyczności.
- Kopie zapasowe sprawdzone odtworzeniem, a nie tylko zaplanowane - projektujemy je, wychodząc od tego, ile przestoju i ile utraconych danych firma zniesie.
- Pilnujemy aktualizacji, podniesień wersji i dat końca wsparcia dla każdego elementu - sprzętu, systemów operacyjnych, urządzeń sieciowych, licencji, domen, certyfikatów - żeby żadna z tych dat Cię nie zaskoczyła.
- Nie wykonujemy testów penetracyjnych - kontrolowanych prób włamania - i nie oferujemy certyfikacji. Przygotowujemy środowisko do niezależnego audytu.
Zanim zaproponujemy narzędzia, odpowiadamy na siedem pytań:
- 01
Co jest do stracenia - które dane i które systemy zabolałyby najbardziej, gdyby wyciekły, zostały zmienione albo zniknęły.
- 02
Obowiązki - RODO, przepisy branżowe, wymagania z umów, ankieta, którą przysyła ubezpieczyciel albo Twój największy klient.
- 03
Stan na dziś - co jest udokumentowane, co monitorowane, co objęte kopiami zapasowymi, a czego nikt nie sprawdzał od lat.
- 04
Kto to prowadzi - Twój dział IT, jeden administrator albo my.
- 05
Jak długo możesz nie działać - i ile danych wolno stracić, system po systemie. Te dwie liczby przesądzają o projekcie kopii zapasowych i o tym, co trzeba zdublować.
- 06
Budżet - narzędzia kosztują co miesiąc, nawyki kosztują głównie dyscyplinę. Narzędzie kupujemy wtedy, gdy oszczędza więcej pracy, niż kosztuje.
- 07
Horyzont - jak długo system ma żyć i który element straci wsparcie pierwszy.
O tym, czy środowisko jest bezpieczne i czy da się je odtworzyć, decyduje najczęściej dyscyplina, a nie licencje: osobne konta administracyjne, przećwiczone odtworzenia, okna aktualizacji, których nikt nie przekłada. Powiemy Ci, których licencji potrzebujesz, a za które płacisz z przyzwyczajenia.
Konta i dostęp
Logowanie wewnątrz produktów, które budujemy, opisujemy w Inżynierii aplikacji i systemów, a system, który trzyma konta całej firmy, należy do Chmury i inżynierii platform. Ta sekcja dotyczy codziennych nawyków wokół nich.
- Uwierzytelnianie wieloskładnikowe - na każdym koncie, które sięga poczty, pieniędzy albo systemów, na których firma pracuje; dla administratorów klucz sprzętowy albo aplikacja, bo kod z SMS-a najłatwiej przechwycić.
- Osobne konta administracyjne - codzienna praca na zwykłym koncie, konto uprzywilejowane wyłącznie do administrowania, a każde działanie z niego zapisane.
- Przyjęcie, zmiana stanowiska, odejście - spisana procedura na każdy z tych trzech dni: co konto dostaje na start, co się w nim zmienia później, a co znika w dniu odejścia - dostępy, klucze, hasła współdzielone, reguły przekazywania poczty.
- Przeglądy uprawnień - według harmonogramu sprawdzamy, kto do czego ma dostęp, porównujemy to ze stanowiskami i odbieramy nadmiar.
- Hasła współdzielone - zastępowane kontami imiennymi wszędzie, gdzie system na to pozwala; gdzie nie pozwala, hasło leży w sejfie z zapisem, kto może je przeczytać, i jest wymieniane po każdej zmianie na tej liście.
Konto, o którym nikt już nie pamięta - po zleceniobiorcy sprzed lat, „tymczasowy” administrator, konto, którym jeden system łączy się z drugim, wciąż z hasłem z 2019 roku - atakujący znajduje pierwsze.
Kopie zapasowe i odtwarzanie po awarii
Co jest kopiowane, gdzie leży kopia i ile trwa powrót do pracy.
- Co i gdzie jest kopiowane - spis system po systemie: serwery i maszyny wirtualne, bazy danych, dyski sieciowe, poczta i pliki w Microsoft 365, konfiguracje urządzeń sieciowych i firewalli - a kopia leży tam, gdzie oryginał nie pociągnie jej za sobą.
- Microsoft 365 nie robi kopii zapasowych za Ciebie - retencja i kosz chronią przed skasowanym mailem, ale nie pomogą, gdy ktoś przejmie konto, gdy synchronizacja wciągnie do chmury pliki zaszyfrowane przez ransomware albo gdy odbierzesz licencję osobie, która odeszła. Tam, gdzie dane są tego warte, dokładamy kopię całego tenanta.
- Cele odtworzenia w prostych słowach (RTO i RPO) - dla każdego systemu ustalamy, jak długo może nie działać i ile danych wolno stracić, a z tych dwóch liczb wynika harmonogram kopii i to, co trzeba zdublować.
- Narzędzia - Azure Backup do zasobów w Azure, Proxmox Backup Server do klastrów Proxmox, Veeam do VMware i środowisk mieszanych, a do Microsoft 365 kopia całego tenanta; wybór zależy od tego, co masz.
- Testy odtwarzania - zaplanowane i zapisane: cały serwer albo skrzynkę przywracamy w osobnym środowisku, mierzymy czas i stratę danych, porównujemy oba wyniki z ustalonymi celami i poprawiamy procedurę tam, gdzie któregoś z nich nie osiągnęła.
- Procedury odtwarzania po awarii - kolejność przywracania, kto co robi, gdzie są hasła i jak dotrzeć do producentów - trzymane tam, gdzie przetrwają awarię, którą opisują.
Kopia na tym samym sprzęcie, na tych samych hasłach albo w tej samej lokalizacji co oryginał nie jest zabezpieczeniem, tylko drugim egzemplarzem. Ransomware zaszyfruje jedno i drugie tej samej nocy.
Monitoring, alerty i dyżur
Nic, co prowadzimy na SLA, nie pracuje bez monitoringu.
- Nasz monitoring w cenie - każdy system, który prowadzimy na SLA, jest objęty naszym nadzorem od pierwszego dnia pracy: dostępność, błędy, zużycie zasobów, wyniki zadań i wygasanie certyfikatów, a alerty trafiają do inżyniera na dyżurze.
- Twój monitoring, jeśli go masz - ten nadzór opieramy na narzędziach, które już masz i za które płacisz, a własne dodajemy tylko tam, gdzie ich brakuje: system objęty SLA musimy widzieć i reagować na podstawie alertów i danych, nie domysłów. Korzystamy z Azure Monitor w Azure, CloudWatch w AWS, Grafana albo Zabbix do pomiarów, Graylog albo Elastic do logów, Splunk czy Datadog, jeśli już masz je opłacone. Logi i zdarzenia z przełączników, routerów, firewalli i z hiperwizorów, na których działają maszyny wirtualne, zbieramy do tego samego miejsca co resztę.
- Czego pilnujemy - dostępność z zewnątrz, kończące się zasoby i wygasające certyfikaty od środka, wyniki zadań kopii zapasowych, nieudane logowania i zmiany uprawnień, a do tego rzeczy ważne dla Twojej firmy: nocne zadanie się skończyło, zamówienia przechodzą. Pilnujemy też, czy wynik ma sens: zadanie, które zgłasza sukces, a zwraca pustkę albo liczbę nie do uwierzenia, to awaria, której sam nie zauważysz.
- Alerty, które coś znaczą - progi ustawione osobno dla każdego systemu, tak żeby alert był wezwaniem do działania; co odzywa się bez potrzeby, dostrajamy albo kasujemy.
- Kto reaguje i jak szybko - czasy reakcji i naprawy według poziomu krytyczności, wpisane do SLA.
- Jak długo trzymamy logi - dość długo, żeby zbadać incydent zauważony po tygodniach, i dość krótko, żeby zmieścić się w zasadach retencji danych osobowych; obie granice ustalamy z góry.
Kanał alertów, którego nikt nie czyta, jest gorszy niż brak monitoringu, bo wszyscy wierzą, że ktoś patrzy.
Aktualizacje, podniesienia wersji i cykl życia
Wszystko, co masz, ma swoją datę końca wsparcia - przełącznik, hiperwizor, baza danych, wersja Windowsa, framework pod Twoją aplikacją, certyfikat na domenie i sama domena. Prowadzimy tę listę i działamy, zanim któraś z tych dat nadejdzie.
- Rytm aktualizacji - systemy operacyjne, hiperwizory, firmware, urządzenia sieciowe i aplikacje Microsoft 365 według harmonogramu, z uzgodnionymi oknami aktualizacji i z opisaną z góry procedurą na wypadek krytycznej luki.
- Pilnowanie końca wsparcia - sprzęt, oprogramowanie, licencje i umowy serwisowe w jednym spisie, a decyzję o przedłużeniu albo wymianie podejmujemy z Tobą na miesiące przed terminem, żeby dało się ją zaplanować w budżecie.
- Domeny i certyfikaty - spisane, odnawiane automatycznie tam, gdzie system na to pozwala, i pilnowane ręcznie tam, gdzie nie pozwala. Wygasły certyfikat kładzie system, któremu poza tym nic nie dolega.
- Przećwiczone podniesienia wersji - duże zmiany wersji hiperwizorów, baz danych i frameworków najpierw w osobnym środowisku, z przetestowaną drogą powrotu i ze spisem funkcji, które producent usuwa, zanim cokolwiek dotknie systemu, na którym firma pracuje. O zależnościach w aplikacjach, które budujemy, piszemy w Inżynierii aplikacji i systemów.
- Zależności, których nie kontrolujesz - cudze API, źródła danych, integracje z systemami kontrahentów, urządzenia na hali: wchodzą do tego samego spisu co reszta, a gdy któraś przestanie działać, znajduje to nasz monitoring, a nie Twój telefon. Po stronie dostawców zwykle nikt nie ogłasza z wyprzedzeniem ani daty końca wsparcia, ani nadchodzących zmian.
- Zarządzanie lukami bezpieczeństwa - śledzimy komunikaty producentów z Twojego spisu, oceniamy zagrożenie po Twojej rzeczywistej konfiguracji, a nie po tym, jak groźnie brzmi nagłówek, i planujemy poprawki według realnego ryzyka.
„Działa, to nie ruszaj” sprawdza się dokładnie do dnia, w którym całą resztę kładzie ten jeden element, którego nikt nie aktualizował.
Microsoft 365 prowadzony jak całe miejsce pracy
W firmach, które pracują w Microsoft 365, w tenancie jest wszystko: konta, poczta, pliki, spotkania i urządzenia. Większości tych środowisk nikt nie ruszał od dnia uruchomienia. Praktyka wokół kont, urządzeń i uprawnień jest ta sama niezależnie od dostawcy; tę sekcję opieramy na Microsofcie, bo tu możemy wskazać konkretne narzędzia.
- Projekt i uporządkowanie tenanta - role i grupy odwzorowujące to, jak firma naprawdę pracuje; odziedziczony tenant przeglądamy konto po koncie i grupa po grupie, a co usunąć, co zarchiwizować, a co zostawić, decydujemy razem z Tobą.
- Poczta - Exchange Online konfigurowany PowerShellem, a nie klikaniem: skrzynki współdzielone, reguły przepływu poczty, retencja i uwierzytelnianie nadawcy (SPF, DKIM, DMARC), żeby Twoja poczta docierała, a Twojej domeny nie dało się użyć do podszywania się pod Ciebie.
- Teams i SharePoint - zespoły i witryny zgodne ze strukturą grup; domyślne reguły udostępniania ustalone, a nie zostawione szeroko otwarte; migracje z Google Workspace albo z serwera plików wliczone we wdrożenie.
- Urządzenia - laptopy i telefony zarejestrowane w Intune: wymuszone szyfrowanie, kontrolowane aktualizacje, zgubione urządzenie czyszczone zdalnie, a nowy laptop konfiguruje się sam, gdy pracownik pierwszy raz go włączy.
- Ochrona danych - etykiety poufności i ochrona przed wyciekiem (Purview) dla treści, które nie mogą opuścić firmy; retencja ustalona świadomie dla każdego rodzaju danych.
- Zasady logowania - uwierzytelnianie wieloskładnikowe dla wszystkich, Conditional Access blokujący logowania z miejsc, w których Twoich ludzi nigdy nie ma, osobne konta administracyjne i Defender for Business tam, gdzie licencja go obejmuje.
- Licencje dobrane do potrzeb - Business Premium wystarcza większości firm poniżej 300 stanowisk; E3 albo E5 wtedy, gdy wymaga tego funkcja, z której naprawdę skorzystasz - i nazwiemy tę funkcję.
W tenancie, w którym każdy jest administratorem globalnym, jedno wyłudzone hasło daje władzę nad wszystkim.
Wspólny standard bezpieczeństwa
Podział sieci na strefy i zabezpieczanie urządzeń sieciowych opisujemy w Sieciach i łączności w przedsiębiorstwie, zabezpieczanie samych serwerów i to, co dostępne z internetu, w Chmurze i inżynierii platform, a kontrolę dostępu i zapis, kto co zrobił w aplikacji, w Inżynierii aplikacji i systemów. Ta sekcja dotyczy standardu wspólnego dla nich wszystkich i nawyku trzymania się go.
- Jeden standard konfiguracji - spisany standard dla każdego rodzaju systemu: tenanta, serwera, komputera, urządzenia sieciowego. Nakładamy go przy budowie i sprawdzamy według harmonogramu - odchylenia od niego znajdujemy my, zanim znajdzie je ktoś inny.
- Ochrona komputerów i serwerów - Defender for Business albo produkt, na który już masz licencję, wdrożony i raportujący, z alertami wpiętymi w ten sam dyżur co wszystko inne.
- Dostęp administracyjny - panele zarządzania dostępne tylko z wydzielonej sieci albo przez VPN, a tam, gdzie nie masz własnego sprzętu, panele dostawcy chmury na osobnym koncie z uwierzytelnianiem wieloskładnikowym; konta fabryczne i lokalne wyłączone.
- Gotowość na incydent - do kogo dzwonić, co odciąć najpierw, jak zabezpieczyć ślady i od kiedy biegną 72 godziny, które RODO daje na zgłoszenie naruszenia - spisane, zanim będzie potrzebne.
Standardy rozjeżdżają się w chwili, w której ktoś potrzebuje wyjątku „tylko na dziś”. Wyjątek musi mieć datę ważności.
Dokumentacja, przekazanie i praca na SLA
Wszystko, co budujemy, ma dokumentację. Ta sekcja opisuje to, co dzieje się później: co robimy, gdy to my prowadzimy system, i co dostajesz, gdy prowadzi go kto inny.
- Przejęcie środowiska - po poprzednim dostawcy albo po administratorze, który odszedł: dostępy odzyskane i wydane na nowo, hasła zmienione, spis odtworzony, a dostęp poprzedniego dostawcy odebrany z pisemnym potwierdzeniem.
- Dokumentacja powykonawcza - schemat sieci, spis, konfiguracje, miejsce, w którym leżą hasła, i instrukcja do każdego rutynowego zadania, utrzymywane na bieżąco przy każdej zmianie, a nie nadrabiane na końcu jako osobne zadanie.
- Zapis zmian - co się zmieniło, kto to zrobił, kiedy i po co, razem z drogą powrotu - żeby incydent sprzed trzech miesięcy dało się powiązać ze zmianą, która go wywołała.
- Obsługa incydentów - poziomy krytyczności określone w umowie, czasy reakcji i naprawy dla każdego z nich, informacje w ustalonym rytmie aż do zamknięcia sprawy i pisemna notatka po incydencie z przyczyną i naprawą - również wtedy, gdy przyczyną byliśmy my.
- Wdrożenie użytkowników i szkolenia - nowe narzędzia wprowadzane ze spotkaniami dla tych, którzy będą z nich korzystać, i z krótkimi instrukcjami na piśmie. System, z którego ludzie nie umieją korzystać, jest obchodzony, a obejście to miejsce, w którym wyciekają dane.
- Przekazanie - gdy przejmujesz system albo przenosisz go do innego dostawcy, dostajesz komplet dokumentacji, repozytoria z kodem, prawa administratora przeniesione na Ciebie i nasze dostępy usunięte w dniu, który wyznaczysz, z pisemnym potwierdzeniem.
Umowa serwisowa, która nie określa poziomów krytyczności i czasów reakcji, jest obietnicą odebrania telefonu i niczym więcej.
Zgodność z przepisami od strony technicznej
Jesteśmy inżynierami, nie prawnikami: wdrażamy i dokumentujemy środki techniczne i organizacyjne, których wymagają Twoje obowiązki, a resztą zajmujemy się razem z Twoim prawnikiem albo inspektorem ochrony danych.
- RODO - spis systemów, w których znajdują się dane osobowe, i tego, po co tam są; dostęp ograniczony do osób, które go potrzebują; szyfrowanie danych przesyłanych i przechowywanych; retencja, która kasuje w terminie; logi pokazujące, kto do czego sięgał; i opisana wyżej procedura incydentu. O ochronie danych osobowych wbudowanej w sam model danych piszemy w Platformach danych i automatyzacji.
- NIS2 - unijne wymagania cyberbezpieczeństwa, które obejmują kolejne branże; tam, gdzie Cię dotyczą: analiza ryzyka, gotowość do zgłaszania incydentów, rejestr dostawców i plan ciągłości działania przygotowane od strony technicznej, żeby obowiązki wypełniały systemy i procedury, które naprawdę istnieją.
- Ankiety od ubezpieczycieli i klientów - ankietę bezpieczeństwa przy polisie cyber albo od dużego klienta wypełniamy na podstawie dokumentacji, która istnieje, a braki, które przy tym wyjdą, zamieniamy w plan z datami.
- Czego nie robimy - testów penetracyjnych, audytów ISO 27001 i SOC 2 ani certyfikacji. Przygotowujemy środowisko i dokumentację tak, żeby audytor albo tester, którego wynajmiesz, zastał porządek, a to, co znajdzie, naprawiamy.
Polityka bezpieczeństwa, której Twoje systemy nie egzekwują, w audycie działa przeciwko Tobie.
Zawsze w tej samej kolejności, a harmonogram układamy wokół godzin pracy Twojej firmy:
- 01
Rozpoznanie - spis tego, co masz, wraz z datą ostatniego sprawdzenia każdego elementu. W pierwszych tygodniach testujemy odtworzenie, zamiast wierzyć harmonogramowi na słowo.
- 02
Projektowanie - standard bezpieczeństwa, projekt kopii zapasowych, zakres monitoringu i kalendarz cyklu życia przeglądamy z Tobą, zanim cokolwiek zmienimy. Jeśli nawyk, skrót albo oszczędność na licencji zagraża bezpieczeństwu lub możliwości odtworzenia, powiemy „nie” - nawet wtedy, gdy byłoby to dla nas opłacalne.
- 03
Zakupy - licencje, pojemność na kopie zapasowe i umowy serwisowe dobrane do realnego użycia; odnowienia trafiają do kalendarza cyklu życia w dniu podpisania.
- 04
Wykonanie - zmiany w uzgodnionych oknach, każda z przećwiczoną drogą powrotu. Rozmawiasz bezpośrednio z inżynierami, którzy je wprowadzają, bez pośredników. Ilekroć o to poprosisz, pokazujemy, na jakim etapie jest praca względem harmonogramu.
- 05
Sprawdzenie i dokumentacja - odtworzenia przetestowane, alerty wywołane celowo, żeby potwierdzić, że docierają, standardy porównane z projektem, a wszystko to spisane.
- 06
Wsparcie - zostajemy na SLA tak długo, jak jest potrzebne: do dnia, w którym Twój dział IT przejmuje system, albo przez kolejne lata. Długość ustalasz Ty - nikogo nie wiążemy na czas, którego sam nie wybrał.
Na koniec projektu - albo cyklicznie, gdy to my prowadzimy system - przekazujemy Ci:
- Spis systemów z osobą odpowiedzialną, stanem wsparcia producenta i datą jego końca dla każdego elementu
- Plan kopii zapasowych i odtwarzania z ustalonymi celami oraz dziennik przetestowanych odtworzeń
- Dostęp do monitoringu - pulpitów i historii alertów - oraz procedurę dyżuru i eskalacji
- Standardy bezpieczeństwa dla każdego rodzaju systemu, z zapisem ostatniego sprawdzenia
- Kalendarz cyklu życia: okna aktualizacji, przeglądy, odnowienia, wygasanie domen i certyfikatów - przy każdej pozycji data ostatniego i następnego wykonania, tak żeby dało się to sprawdzić bez pytania nas
- Instrukcje, zapis zmian i notatki po incydentach
- Spisane procedury przyjęcia, zmiany stanowiska i odejścia oraz zapis przeglądów uprawnień
- Materiały szkoleniowe i krótkie instrukcje do wszystkiego, co nowe